18 sierpnia

BABECZKI OWSIANE Z MASŁEM ORZECHOWYM I KOKOSEM

 BABECZKI OWSIANE Z MASŁEM ORZECHOWYM I KOKOSEM

Dzisiaj słodko-słona propozycja na mały deser. Zapraszam was na zdrowe, bo bez mąki i cukru babeczki owsiane, które świetnie sprawdzą się na przekąskę między posiłkami, imprezę czy dodatek do kawy. Wbrew powszechnej opinii i mitom, które krążą wokół orzeszków i masła orzechowego warto wrzucić go do swojego jadłospisu (z umiarem oczywiście). Zastąpi słone przekąski (chipsy, paluszki itp.), a dostarczy nam nienasyconych kwasów tłuszczowych, które jak już zapewne wiecie są potrzebne naszemu organizmowi. Warto pamiętać o tym, żeby przed zakupem masła orzechowego przeczytać jego skład - powinien być jak najkrótszy, bez konserwantów, słodzików, dodatkowych "słonych" składników itp. starajmy się kupować jak "najczystsze" masło orzechowe, a naprawdę będziemy mogli go jeść!

Składniki (18 babeczek 3,5 cm x 7 cm):
- 200 g płatków owsianych
- 100 g wiórków kokosowych
- 3 czubate łyżki masła orzechowego
- 2 jajka
- 30 ml oleju 
- 250 ml mleka
- 2 łyżeczki siemienia lnianego
- 3 łyżki miodu (jeśli chcesz słodsze dodaj więcej)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jak to zrobić?
Płatki owsiane razem z wiórkami kokosowymi blendujemy na mąkę (mniej więcej). Do mąki dodajemy masło orzechowe, jajka, olej, mleko, siemię lniane, miód, proszek do pieczenia i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Masę przekładamy do foremek na babeczki 3.5 cm x 7 cm (masa powinna zajmować ponad połowę formy. Blachę z babeczkami wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 30-40 minut. Babeczki odkładamy do ostygnięcia, a do piekarnika wrzucamy następną serię i tak dopóki nie wykorzystamy całej masy. Babeczka będzie upieczona jeśli bez problemu będzie odchodzić od foremki. 

Co innego?
Jeśli macie ochotę możecie zmielić solone orzeszki ziemne. Możecie też spróbować dodać trochę zmielonych migdałów. Przed upieczeniem możecie również posypać z wierzchu babeczki dodatkowym kokosem! :)
Smacznego!






11 sierpnia

PEŁNOZIARNISTA TORTILLA Z SIEMIENIEM LNIANYM I KURCZAKIEM W AWOKADO I LIŚCIACH BAZYLII

 PEŁNOZIARNISTA TORTILLA Z SIEMIENIEM LNIANYM I KURCZAKIEM W AWOKADO I LIŚCIACH BAZYLII

Cześć i czołem! Kto lubi tortillę ręka do góry! 
Dzisiaj mam dla was przepis na domową tortillę pełnoziarnistą z siemieniem lnianym i kurczakiem w awokado i liściach bazylii z sosem czosnkowo-koperkowym na bazie jogurtu greckiego oraz warzywami prosto z ogródka (nie wiem, czy kiedyś będzie tutaj dłuższa nazwa przepisu ;)). 
Kiedyś bardzo często jeździłam na kebaby albo tortille do restauracji albo barów typu fast-food - niestety bułki czy placki robione z białej mąki, mięso podejrzanego pochodzenia czy sos na bazie majonezu nie były dla mojego żołądka niczym dobrym. Dlatego postanowiłam robić swoją własną, w której wiem co jest ;) W sklepach można kupić różnego rodzaju placki - lepszej i gorszej jakości, ale dlaczego nie spróbować zrobić własnych? Nie ukrywam, że jest to czasochłonne, ale w końcu swoje to swoje prawda? 
Do roboty!

Składniki (5 tortilli):
Placki:
- 3,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
- 1,5 szklanki ciepłej wody (nie gorącej!)
- 1 łyżka oleju rzepakowego 
- 3 łyżki siemienia lnianego
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli i pieprzu
Kurczak:
- 4 duże filety z kurczaka
- pół awokado
- duża garść liści bazylii
- 2 łyżki jogurtu greckiego
- szczypta soli, pieprzu 
- 2 ząbki czosnku
- kilka kropel soku z cytryny
Sos:
- 600g jogurtu greckiego 
- 3-4 łyżki koperku
- 3 duże ząbki czosnku
- szczypta soli, pieprzu
- kilka kropel soku z cytryny
Dodatki:
-Tutaj zupełna dowolność - możecie dodać cukinię, paprykę, pomidor, ryż, marchew, sałatę - do wyboru do koloru ;)
W moim przypadku jest sałata, pomidor oraz cebula :)

Jak to zrobić?
Całą zabawę z przygotowaniem tortilli zaczynamy od przygotowania ciasta na placki - mąkę, wodę, olej, siemię lniane, proszek do pieczenia, cukier, sól oraz pieprz łączymy ze sobą i wyrabiamy tak, aż powstanie zbita masa, która nie klei się do palców - jeśli tak się  dzieje dodajemy jeszcze trochę mąki. Ciasto nie może się kleić, ani być miękkie, ponieważ będzie nam się rozpadać. Gdy ciasto zostało urobione przykrywamy i  odkładamy je na 30-40 minut do ciepłego pomieszczenia. Podczas gdy nasza masa twardnieje my zabieramy się za kurczaka, którego najpierw myjemy, a następnie kroimy w cienkie paski. Kolejnym krokiem jest obranie awokado oraz umycie liści bazylii - gdy już zrobimy te dwie czynności łączymy ze sobą jogurt grecki (2 łyżki), czosnek (2 ząbki), sól, pieprz oraz awokado i bazylię - składniki te blendujemy ze sobą na krem, po czym dodajemy kilka kropel soku z cytryny i mieszamy. Krem dodajemy do umytego i pokrojonego kurczaka - dokładnie mieszamy -  tak, aby drób był dokładnie w nim obtoczony i odkładamy go do lodówki na godzinę. Wracamy do naszym placków - po upływie czasu odkrywamy je i dzielimy na 5 kawałków, które formujemy w kulki i je rozwałkowujemy, a następnie kładziemy na patelnię do naleśników (bez oleju!) następnie pieczemy po 45s z każdej strony. Upieczone placki odkładamy na bok, przykrywamy ścierką i czekamy, aż ostygną. Następnie z lodówki wyciągamy kurczaka i wrzucamy go na rozgrzaną patelnię i pieczemy. Gdy placki i kurczak są gotowe zabieramy się za robienie sosu, czyli dodajemy do jogurtu greckiego (600g) dodajemy koperek, czosnek (3 ząbki), sól, pieprz oraz sok z cytryny i mieszamy. 
Mamy już przygotowane 3 podstawowe składniki. 
Teraz placek smarujemy sosem dodajemy kurczaka i ulubione składniki. Placek składamy i tortilla gotowa!


Smacznego! Próbowaliście? Dajcie znać!





01 sierpnia

CIASTO KOKOSOWE Z GALARETKĄ

CIASTO KOKOSOWE Z GALARETKĄ
Ostatnio polubiłam pieczenie - kiedyś było mi z nim nie po drodze, bo albo wychodził mi zakalec albo ciasto urosło i wybuchło (serio, serio) albo mi się spaliło. Teraz zaczęło mi to wychodzić całkiem całkiem, więc już mnie to tak nie przeraża. Dzisiaj chciałabym przedstawić wam przepis na ciasto kokosowe z galaretką. 


Składniki (tortownica - 26 cm)
Ciasto:

- 2,5 szklanki mąki pełnoziarnistej (dowolna)
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- 3 jajka
- 5-6 łyżek miodu 
- 250 ml soku pomarańczowego (najlepiej świeżo wyciskanego)
- 125 ml oleju rzepakowego
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 8 łyżek wiórek kokosowych 

Galaretka:

- 1 opakowanie galaretki cytrynowej (dowolna)
- 250 ml wody
- 200 g jogurtu naturalnego


Jak to zrobić?

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą w jednym naczyniu. Następnie masę przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ciasto pieczemy przez 50 minut. Podczas gdy nasze ciasto się piecze my przygotowujemy galaretkę - wodę gotujemy i wsypujemy proszek. Mieszamy. Gdy proszek całkowicie się rozpuści odkładamy galaretkę, aż ostygnie i delikatnie się zsiądzie. Następnie gdy galaretka ostygnie dodajemy do niej jogurt naturalny i kolejny raz odkładamy do ostygnięcia - najlepiej do lodówki. Wyciągamy nasze ciasto z piekarnika i ciekamy, aż zrobi się chłodne. Następnie ciasto, które nadal znajduje się w naszej blaszce zalewamy galaretką i wkładamy do lodówki. Po około godzinie ciasto będzie można zjeść :)


Co innego?

Jeśli chcecie, żeby ciasto było lżejsze, nie miało lekkiego gorzkiego posmaku i było bardziej kokosowe mąkę pełnoziarnistą zastąpcie kokosową - będzie naprawdę przepyszne!







18 lipca

ZACZNIJ BIEGAĆ! 21 POWODÓW DLA KTÓRYCH WARTO BIEGAĆ

ZACZNIJ BIEGAĆ! 21 POWODÓW DLA KTÓRYCH WARTO BIEGAĆ


Jeśli ktoś zapytałby się jaka aktywność fizyczna jest moją ulubioną to bez większego problemu odpowiedziałabym, że bieganie. Pomaga mi się odstresować, uczy mnie pokory i wytrwałości, a co najważniejsze sprawia mi przyjemność. Zdaję sobie sprawę, że wiele ludzi nie lubi biegać, ale mam wrażenie, że często bierze się to z czasów szkolnych kiedy za bieganie dawało się oceny, sprawdzało czasy i (nie oszukujmy się) śmiało się ze słabszych od siebie, bo przecież jak można pobiec 600 metrów w 7 minut, otóż można. Wtedy takiej osobie wydaje się, że ona wcale nie umie biegać, że po prostu się do tego nie nadaje, bo nie biega ani szybko, ani wytrzymale, więc po co właściwie ma biegać? I tu zaczyna się błędne koło, a bieganie jest naprawdę zdrowe! Wystarczy tylko chcieć. Myślisz, że maratończyk na swoim pierwszym biegu przebiegł 42,195km? Zapewniam Cię, że wcale tak nie było. Nikt nie każde Ci biegać dziennie po dziesięć kilometrów – wystarczą dwa, a zobaczysz, że może Ci się to spodobać i będziesz chcieć więcej i więcej! Ja nie jestem maratończykiem, ba! nie jestem nawet półmaratończykiem, a mój dotychczasowym rekord to 14 km, ale nie od razu Rzym zbudowano, prawda? ;) Jednak cały czas ćwiczę i biegam, żeby być lepszą i lepszą dla siebie, żeby móc stanąć przed lustrem i powiedzieć „dałaś radę, możesz być dumna” – powiedziałam tak gdy przebiegłam swoją pierwszą dychę i kiedy ukończyłam Krapkowicki Bieg Majowy. Bieganie jest dla każdego, nawet dla osób otyłych – jednak te osoby powinny pamiętać, że powinny zacząć od marszów, a potem stopniowo zwiększać ich prędkość i długość, bo inaczej zbytnio obciążą stawy i może być z tego więcej szkody niż pożytku – zresztą fajny post odnośnie "za dużych" na swoim blogu napisała Anna Lewandowska, warto się z nim zapoznać. 



21 POWODÓW DLA KTÓRYCH WARTO BIEGAĆ

W oparciu o informacje, które udało mi się zebrać (strony internetowe, magazyny, ludzie i własna wiedza) postanowiłam stworzyć listę 21 powodów dla których warto biegać – są to powody zdrowotne, psychiczne, fizyczne i zupełnie życiowe.

1.       Bieganie jest naprawdę tanie!
Żeby biegać nie potrzebujesz karnetu na siłownię, sprzętu za setki, a nawet tysiące złotych, a buty które kupisz (też nie muszą być za kilkaset złotych)  wystarczą Ci na wiele kilometrów czy lat jeśli biegasz dla przyjemności i nie muszą to być od razu „superkozackie” buty – wystarczą zwykłe adidasy, które nie będą ani za małe ani za duże. Koszulkę i spodnie dresowe ma każdy z nas – nie muszą to być markowe ubrania, wystarczy, że są wygodne.
2.       Jest sportem dla indywidualistów
Bieganie jest sportem dla indywidualistów – za porażki i błędy odpowiadasz ty sam, bo to Twoje błędy. Poza tym jest również niekontaktowe, więc ryzyko nabycia kontuzji podczas kontaktu z innym biegaczem prawie, że znika.  
3.       Biegać możesz o każdej porze
Nieważne czy jest to 5 nad ranem czy 23, a nawet i 2 w nocy jeśli masz ochotę możesz iść biegać! Jedyne co jest ważne to systematyczne bieganie – bo nic Ci po tym jeśli raz na miesiąc przebiegniesz 10km jeśli po pierwsze nie będzie z tego efektów, po drugie  możesz nabawić się szybkiej kontuzji, a po trzecie przed najbliższe kilka dni nie będziesz umieć chodzić
4.       Bieganie ma świetny wpływ na serce
Standardowe bicie serca u „leniwca kanapowca” waha się pomiędzy 70 do 80 skurczy na minutę, a u osoby, która trenuje systematycznie przez długi czas zaczyna notować tych uderzeń do 60, a nawet i mniej uderzeń. Co to oznacza? Dłuższe życie.
5.       Bieganie pomaga zredukować stres
Kiedy wracam z biegania mama mówi mi, że wyglądam ja naćpana – mamo, to się nazywa euforia biegacza! Jeśli masz gorszy dzień, tysiące problemów na głowie – idź pobiegaj! Poprzez lepsze dotlenienie mózgu bieganie pomaga się odstresować i poukładać wiele spraw mówi się, że jeśli biegniesz wolno wiele kilometrów i w tym czasie nie udało Ci się rozwiązać problemu to  jest od nierozwiązywalny.
6.       Bieganie wytwarza endorfiny
W poprzednim punkcie pisałam o euforii biegacza, bierze się ona stąd, że bieganie ma wpływ na wytwarzanie się endorfiny czyli hormonu szczęścia wytwarzanego przez przysadkę mózgową. Widzieliście czasami jak po ciężkim biegu ludzie zamiast nie wiedzieć jak się nazywają to mają tak szeroki uśmiech i „tryska” od nich szczęściem i radością, to jest właśnie euforia biegacza, a my jesteśmy na zdrowym haju ;)
7.       Pomaga walczyć z depresją
Wracając do poprzednich punktów, gdzie była mowa o stresie i endorfinach warto też nadmienić, że bieganie pomaga walczyć z depresją. Mówi się, że już 20 minut dziennego biegania znacznie redukuje skłonność do depresji. Poza tym charakter budowany na bieganiu jest naprawdę odporny.
8.       Bieganie nie ma granic wiekowych
Biegają dzieci, biegają dorośli, biegają emeryci i biegają Ci, którzy jakby mogło się wydawać już nie powinni. Warto zapoznać się z historią Barbary Prymakowskiej, która ma już ponad 70 lat, maratony biega od 15 i przygotowuje się do ukończenia Korony Maratonów Świata. Warto też zajrzeć na TEN ranking najstarszych biegaczy na świecie. Dalej uważasz, że już za późno na to, aby zacząć biegać?
9.       Bieganie zmniejsza ryzyko zachorowań
Bieganie obniża poziom cholesterolu, pomaga walczyć z otyłością, zapobiega i spowalnia rozwój Alzhaimera oraz  zmniejsza ryzyko wylewu czy raka.
10.   Bieganie wzmacnia Twój układ immunologiczny
Bieganie reguluje układ odpornościowy i aktywuje oraz usprawnia komórki obronne podczas walki z wirusami i bakteriami.
11.   Bieganie wzmacnia Twój charakter
Serio wiem co mówię, nic nie nauczyło mnie tak pokory i walki o swoje jak bieganie. Kiedy na mojej drodze pojawiły się pierwsze kontuzje spowodowane przetrenowaniem na kilka dni przed najważniejszym biegiem w życiu myślałam, że oszaleję, bo zamiast trenować siedziałam albo na kanapie albo u fizjoterapeuty. Wtedy zaczęłam doceniać zdrowie, a co najważniejsze uświadomiłam sobie, że nie jestem niezniszczalna. Poza tym bieganie uczy walki o swoje – kiedy pokonujesz kolejne wyznaczone poprzeczki nabierasz pewności siebie, a co za tym idzie? Dużo prościej Ci walczyć o swoje chociażby w rozmowach z wykładowcą, szefem czy znajomymi – przestajesz być szarą wystraszoną myszką.


12.   Sportowcy czy pasjonaci aktywności fizycznej są częściej zatrudniani i bardziej doceniani
To tylko statystyka, ale myślę, że bliska prawdy, dlaczego?
Tacy ludzie najczęściej:
- mają zdolność do poświęceń – no bo kto poświęca tyle czasu i odpowiednio dużo pracy, aby chociażby przebiec maraton (jeśli mówimy o biegaczach)?
- są zdeterminowani – każda kolejna poprzeczka to kolejny sukces, a żeby go osiągnąć sportowcy zrobią naprawdę dużo
-  mają większą automotywację – co to znaczy? Nie potrzebują pomocy z zewnątrz, żeby coś osiągnąć – wystarczą tylko oni sami i ich podświadomość
- postawa zwycięzcy – mimo porażki sportowiec wyciąga z niej wnioski i poprawia swoje błędy
13.   Bieganie pomaga w utracie zbędnych kilogramów
Chcesz schudnąć, ale nudzi Cię siłownia czy treningi w domu? Zacznij biegać! Myślę, że tego punktu nie muszę dodatkowo tłumaczyć, bo każda aktywność fizyczna pomaga w utracie wagi, a podczas biegania pracuje całe nasze ciało. Jak biegać, żeby schudnąć? Przeczytacie w TYM i TYM artykule.
14.   Bieganie pomaga w walce z cellulitem
Kto ma problemy z cellulitem ręka do góry! Pomarańczowa skórka to zmora nawet dla tych najszuplejszych. Na szczęście bieganie pomaga w walce z nim, jak? Bardzo prosto – cellulit to nic innego jak tkanka tłuszczowa, a co robi bieganie? Wykorzystuje ją jako paliwo. Poza tym bieganie poprawia krążenie krwi oraz napięcie skóry, a więc zmniejsza niechciane grudki na udach. Jednak jeśli ktoś uważa, że po miesiącu biegania skórka zniknie jest w błędzie – niestety cellulit jest naprawdę upierdliwy i ciężki do pokonania, ale dla nas nie ma rzeczy niemożliwych, prawda?
15.   Lepiej śpisz kiedy biegałeś
Dotlenienie i zmniejszenie uczucia niepokoju to chyba dwie najważniejsze rzeczy, które człowiek potrzebuje do dobrego snu – zapewni Ci je bieganie!
16.   Poznawanie nowych ludzi
Jest coś lepszego niż obracanie się wśród ludzi, którzy mają taką samą pasję jak ty? Pewnie, że nie! W sieci powstaje co raz więcej grup biegaczy, w miastach organizowane są biegania w grupie, czego chcieć więcej?
17.   Możesz biegać gdzie chcesz
Wyjdź z domu i idź pobiegać! Nie na siłowni na bieżni tylko na świeżym powietrzu. Bieganie ma nieograniczone trasy – biegaj po lesie, po polach, mieście, trawie, nad jeziorem, na plaży, nad morzem – gdzie chcesz! Może akurat okaże się, że znajdziesz jakieś nowe, piękne miejsce?
18.   Bieganie pomaga w walce z niedoskonałościami i oznakami starzenia
Podczas biegania pocisz się, a więc Twój organizm usuwa z ciała toksyczne enzymy, które powodują na twarzy wypryski czy inne zmiany skórne, a dostarcza z tlenem wiele wartości odżywczych – skóra jest rozświetlona, jędrna i ma mniej przebarwień. Poza tym bieganie przyspiesza krążenie krwi co pobudza wytwarzanie kolegenu, który nadaje skórze elastyczność, dlatego często starsi już biegacze nie wyglądają na tyle lat ile w rzeczywistości mają.
19.   Biegać każdy może
Bieganie jest naprawdę proste – oczywiście z czasem Twoja technika powinna się wyrabiać, ale biegać może każdy o czym zresztą wcześniej wspominałam. Nieważne czy szybko czy wolno, długo czy krótko – biegasz dla siebie
20.   To czas tylko dla Ciebie
Dla mnie bieganie jest ucieczką od zgiełku miast i ciągłego hałasu, który nie pozwala mi się skupić. Podczas biegania jesteś tylko TY i nic więcej się nie liczy –możesz mieć słuchawki, możesz słuchać dźwięków natury, ale najważniejsze jest to, że liczysz się tylko TY – nie musisz przejmować się innymi, nie musisz słuchać tego, że ktoś coś ciągle od Ciebie chce, możesz wyłączyć czy wyciszyć telefon i cieszyć się chwilą i tego, że jesteś nareszcie tylko dla siebie.
21.   Biegasz? Możesz pomóc innym!
Coraz częściej organizowane są biegi charytatywne czy akcje z Endomondo, które pomagają innym ludziom. Ja już drugi rok wspieram Pomoc Mierzoną Kilometrami i was też zapraszam do jej udziału – w tym przypadku nie musicie tylko biegać. Jeśli chcecie dowiedzieć się o niej więcej to wpadajcie na ich stronę!



Dalej nie wiesz czy bieganie jest dla Ciebie? Spróbuj to się przekonasz! Pamiętaj – samo bieganie nie da Ci tak wielu zysków jak bieganie połączone z racjonalnym odżywianiem, bo co Ci po tym, że po bieganiu przyjdziesz do domu i zjesz całą pizzę popitą coca-colą czy inne niezdrowe jedzenie?  Chyba nic!

Do zobaczenia na trasie!


07 lipca

BEZGLUTENOWE CIASTO Z JAGODAMI

 BEZGLUTENOWE CIASTO Z JAGODAMI

Jeśli miałabym wybrać mój ulubiony deser, który dotychczas pojawił się na blogu na pewno odpowiedziałabym, że jest nim to ciasto - nie dlatego, że jest bezglutenowe, bo akurat gluten czy nie gluten nie mam z nim problemów, ale dlatego, że naprawdę jest przepyszne. Nie wymaga specjalnych umiejętności, więc każdy z nas jest w stanie go zrobić i cieszyć się smakiem mąki kukurydzianej i jagód, zapraszam!

Składniki (blacha 25x35cm)
- 400 g jagód
- 500 g mąki kukurydzianej ( 4 szklanki)
- 2 szklanki mleka ryżowego 
- 2 jajka
- 190 g jogurtu naturalnego (gęsty)
- 1 szklanka cukru trzcinowego
- 4 łyżki syropu daktylowego
- 5 łyżek oleju kokosowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jak to zrobić?
Mąkę, proszek do pieczenia, cukier trzcinowy, jogurt naturalny, syrop daktylowy oraz olej kokosowy łączymy w misce i miksujemy ze sobą. Następnie do naczynia dodajemy jajka oraz mleko ryżowe i wszystko razem mieszamy na jednolitą masę. Do naszego ciasta dodajemy jagody i jeszcze raz wszystko ze sobą delikatnie mieszamy (trzeba uważać, żeby nie ich nie rozgnieść). Następnie naszą masę przelewamy na blachę i pieczemy przez 55-60 minut w 180 stopniach. Po upływie czasu ciasto wyciągamy z piekarnika i czekamy, aż ostygnie, ponieważ jeśli pokroimy jak będzie gorące można nam się rozpadać.
Smacznego!

Warto wiedzieć
Jeśli chcecie możecie dodać do ciasta sam cukier trzcinowy lub sam syrop daktylowy, jednak musicie pamiętać o proporcjach, żeby ciasto było słodkie. 





05 lipca

PUDDING CHIA Z WIÓRKAMI KOKOSOWYMI I MUSEM TRUSKAWKOWYM

PUDDING CHIA Z WIÓRKAMI KOKOSOWYMI I MUSEM TRUSKAWKOWYM

Trochę dziwne, że pojawia się na blogu tak późno - w końcu jest kultowy. Mowa oczywiście o puddingu chia, który jest nie tylko zdrowy, ale i bardzo prosty do zrobienia. Wystarczy tylko zachować proporcje, a już po kilku godzinach możemy cieszyć się przepysznym smakiem tego deseru. 

Składniki (4 szklanki)
- 4 łyżki nasion chia
- 400 ml mleka ryżowego
- 400 g truskawek + kilka do dekoracji
- 2 łyżki miodu
- 5 łyżek wiórek kokosowych + 4 łyżki do dekoracji

Jak to zrobić?
Truskawki blendujemy na mus i dodajemy do nich miód. Następnie nasiona chia zalewamy mlekiem ryżowym, dodajemy 5 łyżek wiórek kokosowych i dokładanie mieszamy (tak, aby wszystkie nasiona obtoczone były w mleku). Do szklanek wlewamy mus, a następnie delikatnie i powoli wlewamy chia z mlekiem tak, aby warstwy nie zmieszały się ze sobą. Szklanki wkładamy do lodówki na 4-5h. Następnie deser wyciągamy i dekorujemy wiórkami kokosowymi i truskawkami.

Pudding mi nie wyszedł, dlaczego?
Mówi się, że nasiona chia żelują się zwiększając swoją objętość nawet 9 razy, dlatego należy zachować odpowiednie proporcje. Jeśli dasz za dużo mleka to wtedy nasiona nie wchłoną go na tyle dużo, żeby utworzył się pudding, dlatego lepiej dać troszkę mniej niż za dużo, a wtedy na pewno Ci wyjdzie! Smacznego!

Propozycja podania
Oczywiście pudding można podawać na wiele sposobów - można kombinować z owocami, warstwami i dodatkami - wariantów jest wiele, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Nasiona nie mają smaku dlatego należy pamiętać, żeby dodać do nich odrobinę słodyczy (miodu, syropu i innych zamienników cukru). Oczywiście wybór mleka również jest dowolny. 




30 czerwca

SŁONECZNIKOWO-DYNIOWE CIASTECZKA DAKTYLOWE

 SŁONECZNIKOWO-DYNIOWE CIASTECZKA DAKTYLOWE

Zbliża się jeden z ważniejszych wieczorów dla nas wszystkich - ćwierćfinał EURO 2016, co więc zjeść na ten emocjonujący mecz? Wielu z was zapewne wybierze chipsy, paluszki, krakersy i inne przekąski, które niekoniecznie należą do zdrowych, więc jeśli macie chwilę, a konkretnie półtorej godziny przed meczem zróbcie te przepyszne słonecznikowo-dyniowe ciasteczka daktylowe, które są bardzo proste i bez cukru! 

Składniki (ok. 40 ciastek)
- 20 daktyli (naturalny słodzik)
- 125 ml mleka lub 125 ml wody
- 250 g mąki razowej 
- 100 g słonecznika
- 3 łyżki pestek z dyni
- 2 łyżki miodu
- 1 jajko
- 2 łyżeczki nasion chia
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szklanki wody
- 3 łyżki oleju kokosowego 

Jak to zrobić?
WERSJA 1
Jeśli macie więcej czasu daktyle zamoczcie w mleku i zostawcie na co najmniej 2 godziny, a najlepiej całą noc. 

WERSJA 2
Jeśli nie macie czasu to zamiast mleka daktyle wrzucicie je do  wrzącej wody i gotujcie przez 15- 20 minut.

KOLEJNE KROKI
Kiedy macie już miękkie daktyle - zblendujcie je na pastę. Następnie wszystkie suche składniki należy zmieszać z mokrymi. Następnie daktyle dodajemy do reszty składników i mieszamy ze sobą, aby uzyskać jednolitą masę. Kolejnym naszym krokiem jest uformowanie wałka, którego zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na ok. godzinę. Po upływie określonego czasu wałek kroimy na ciasteczka, które umieszczamy na blaszce do pieczenia. Następnie wkładamy ją do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy przez 15 minut. Czekamy, aż ostygną i można jeść. Smacznego!







28 czerwca

WEGAŃSKIE PLACUSZKI KUKURYDZIANE

WEGAŃSKIE PLACUSZKI KUKURYDZIANE

Pierwszy raz używałam mąki kukurydzianej, która jest fajną alternatywą dla mąki pełnoziarnistej, a tym bardziej dla mąki białej. Dzisiejsza propozycja to wegańskie placuszki, które bardzo dobrze sprawdzą się na śniadanie czy inny posiłek. Można też zabrać je na piknik czy na podróż.

Składniki (6 placuszków):
- 1 szklanka mąki kukurydzianej
- 1 szklanka mleka ryżowego (czy innego roślinnego)
- 2 łyżeczki nasion chia
- 2 łyżeczki siemienia lnianego
- 2 łyżeczki słonecznika łuskanego
- 4 łyżeczki pestek z dyni

- 2 łyżeczki cukru trzcinowego (opcjonalnie)
- syrop daktylowy - polewa (opcjonalnie)
- owoce (opcjonalnie)

Jak to zrobić?
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Jeśli ciasto będzie za gęste dodajmy odrobiny wody (ciasto musi powoli spływać z łyżki). Placuszki pieczemy na oleju (najlepiej kokosowym) z każdej strony. Pilnujmy, żeby nie były przyklejone do patelni, jeśli tak się dzieje podważmy. Placuszki pieczemy do momentu, aż nabiorą złotego koloru.
Smacznego!




18 czerwca

KULKI KOKOSOWO-CZEKOLADOWE A'LA BOUNTY

 KULKI KOKOSOWO-CZEKOLADOWE A'LA BOUNTY




Kiedy piszę ten post to siedzę w ogrodzie i spędzam najleniwiej jak się da sobotnie popołudnie, zresztą spędzam tak cały obecny weekend. Powód? Zaczęły mi się wakacje, koniec nauki, koniec sesji, koniec stresów i koniec wstawania o tak wczesnych godzinach, że nawet mój pies na słowo "spacer" przewracał się na drugi bok. Dlatego też postanowiłam je uczcić w najprostszy sposób - nie robić kompletnie nic. 
Dzisiaj mam dla was najsłodszą propozycję jaka dotychczas pojawiła się na tym blogu - kulki, które smakują jak przepyszne batoniki bounty (moja miłość zresztą) tylko, że bez składników niewiadomego pochodzenia - zrobiony w domowej kuchni, a co najważniejsze bez pieczenia. Może być lepiej? Do roboty.
Składniki (ok. 20 kulek)
- 2 szklanki wiórków kokosowych
- 5 łyżek miodu
- 2 łyżki oleju kokosowego (nierafinowanego)
- 2 łyżki nasion chia
- 1 łyżeczka cukru waniliowego (najlepiej domowej roboty – opcjonalnie)
- pół gorzkiej czekolady (co najmniej 70% kakao) - 50g
Jak to zrobić?
Miód rozpuszczamy razem z olejem kokosowym i cukrem waniliowym. Następnie do miski, w której znajdują się rozpuszczone składniki dodajemy wiórki kokosowe i nasiona chia. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą tak, aby zaczęły się ze sobą kleić. Następnie mocno zbitą masę wkładamy do lodówki na godzinę. Po upływie danego czasu masę wyciągamy i robimy z niej małe kulki, których powinno wyjść ok. 20 (zależy od wielkości kulek). Gdy kuleczki są gotowe wkładamy je do lodówki na 30 minut. W tym czasie rozpuszczamy pół gorzkiej czekolady (50g). Następnie wyciągamy kulki kokosowe z lodówki i zamaczamy je w gorzkiej czekoladzie. Tak przyrządzony deser wkładamy do lodówki na kolejne 30 minut. Po upływie tego czasu czekolada powinna być już wystarczająco twarda. Smacznego!
Sposób podania
Kulki kokosowe są świetnym dodatkiem chociażby do kawy.
Jeśli nie chcesz zwiększać ich kaloryczności nie musisz polewać ich czekoladą smakują równie dobrze!
Jeśli w domu jest naprawdę gorąco najlepiej przechowywać je w lodówce, aby się nie rozpadały, a czekolada była twarda.








15 czerwca

SYROP Z PĘDÓW KOSODRZEWINY

 SYROP Z PĘDÓW KOSODRZEWINY



Jakiś czas temu na Facebooka wrzucałam wam zdjęcie z ogródkowych zbiorów. Dziś nareszcie mogę wam przedstawić pomysł na syrop z kosodrzewiny. Do roboty!



Syropu z kosodrzewiny nie można zaliczyć do fit przepisów, ale na pewno jest on bardzo zdrowy, a co najważniejsze zrobiony samemu przez co wiemy czym się leczymy i co pijemy.
U mnie w domu syrop ten robimy kolejny już rok, bo jest bardzo dobry i wielokrotnie pomógł nam przy przeziębieniu jako dodatek do herbaty czy pity sam. 

Co jest w nim takiego wspaniałego, że warto mieć go pod ręką?
  • Przez swoje nawilżające właściwości syrop ma zastosowanie wykrztuśne dlatego polecany jest przy kaszlu czy chociażby zapaleniu gardła, aby dać mu ulgę i pokonać chrypkę.
  • Działa bakteriobójczo i odkażająco.
  • Olejek sosnowy, który znajduje się w syropie udrożnia drogi oddechowe i ułatwia oddychanie.
  • Wcierany działa również rozgrzewająco – pomaga w bólach reumatycznych i nerwobólach.
  • Zawiera flawonoidy, które mają działanie przeciwutleniające, moczopędne i rozkurczowe.
  • Zawiera gorycze, które przyjmowane w małych dawkach przed posiłkiem pobudzają apetyt oraz działają uspokajająco i wzmacniająco (dostarczają energii)
  • Witamina C zawarta w syropie wzmacnia organizm i neutralizuje wolne rodniki.
  • Zawiera również duże ilości soli mineralnych, które regulują gospodarkę wodną organizmu i korzystnie wpływają na kości.
  • Zawiera też kwasy fenolowe, które mają właściwości przeciwmiażdżycowe.
  • Dzięki swojemu słodkiemu smakowi dzieci będą pić go z ochotą!



Jak zrobić syrop z kosodrzewiny?
Na każdy kilogram pędów kosodrzewiny wsypujemy kilogram cukru, więc w tym wypadku proporcje przedstawiają się jako 1:1. Zasypane w słoiku pędy przykrywamy gazą lub innym cienkim materiałem, ale nie zakręcamy, ponieważ zacznie nam to wszystko pleśnieć. Taką strukturę pozostawiamy na  10 dni co drugi dzień mieszając kosodrzewinę z cukrem tak, aby puściła jak najwięcej soku (ale nie wyciskamy tylko delikatnie mieszamy). Kolejnym naszym krokiem jest przecedzenie powstałego syropu przez gazę do mniejszych słoików bez naszych pędów, tak aby był on klarownie czysty, bo jakikolwiek pęd może zmienić smak syropu, a nawet sprawić, że będzie gorzki. Przelany do słoików syrop zakręcamy i krótko wekujemy (zagotowujemy słoiki) – jakieś 2-3 minuty. Na zdrowie!

Co innego można zrobić z syropem?
Jeśli ktoś lubi napoje z procentami to z syropu może zrobić domową nalewkę wystarczy, że doleje do niego wódki, bądź spirytusu według uznania. Nalewka pita w umiarkowanych i rozważnych ilościach również ma zastosowanie przeciwbakteryjne i odkażające.

Kiedy i gdzie zbierać pędy?
Ja swoje pędy mam w ogródku, więc jestem pewna, że nie są niczym pryskane. Warto zasadzić sobie kosodrzewinę w ogrodzie lub na działce, jednak należy pamiętać, żeby starać się robić to jak najdalej od ruchliwych dróg, aby ochronić nasze krzaki przed szkodliwymi oparami i zanieczyszczeniem. 







13 czerwca

ŁOSOŚ W CYTRYNIE I ROZMARYNIE

 ŁOSOŚ W CYTRYNIE I ROZMARYNIE

Dzisiaj mam dla was wyśmienitą propozycję na obiad - łososia. W tym przepisie w wersji z cytryną i rozmarynem oraz ryżem, jarmużem, rukolą i pomidorkami cherry. Samo zdrowie! 

Składniki (dla 4 osób)
- 2 filety z łososia (600g - 700g)
- 3 torebki ryżu
- liście jarmużu 
- liście rukoli 
- pomidorki cherry
- 1 duża cytryna
- suszony rozmaryn
- papryczki chilli (suszone)
- sól, pieprz

Jak to zrobić?
Łososia myjemy, a filety kroimy na pół tak abyśmy mieli cztery równe kawałki ryby. Następnie kładziemy pierwszy kawałek na folię aluminiową (matowa strona wewnątrz) skraplamy dużą ilością soku z cytryny, solimy, pieprzymy i dajemy trochę suszonej papryczki chilli (tylko nie za dużo!). Później rybę przykrywamy folią tak, aby zewnętrzna strona była świecąca. Te czynności powtarzamy przy każdym kawałku. Gdy mamy już przygotowane cztery filety układamy je na blaszkę i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni i pieczemy przez 30 minut. W międzyczasie nastawiamy wodę na ryż i gdy zacznie wrzeć wrzucamy torebki i gotujemy według czasu podanego na opakowaniu. Liście jarmużu oraz rukoli i pomidorki cherry myjemy. Wszystko staramy się synchronizować. Po upływie 30 minut filety wyciągamy z piekarnika, otwieramy paczuszkę i jeśli nie ma takiej potrzeby łososia zostawiamy w  foli aluminiowej, żeby zachować tłuszcz z przyprawami. Smacznego!

Co z tym łososiem?
Zawiera cynk, selen, potas oraz jod. Jest bogaty w witaminy rozpuszczalne w tłuszczach A,D,E oraz kompleks witamin z grupy B - B1, B2, B6, B12. Jednak najważniejsze składniki łososia to kwasy Omega 3 i Omega 6.

Uwaga
Najlepiej kupować łososia głęboko mrożonego niż tego w lodówkach z napisem "świeży", ponieważ bardzo rzadko zdarza się, że jest łapany na dziko. Najczęściej są to łososie hodowane na farmach przez co są znacznie uboższe w wartości odżywcze, a nawet zdarza się, że zawierają metale ciężkie np. rtęć. Dlatego warto czytać etykiety, jednak nie martwcie się jeśli zjecie go raz na miesiąc nic złego wam się nie stanie. Mimo to zerkajcie na to skąd pochodzi i co w sobie ma.