BIEGANIE W UPALE. KILKA PORAD JAK SOBIE Z TYM PORADZIĆ



                Lubię biegać jak jest ciepło, ale nie lubię biegać w upałach i pełnym słońcu. Kiedy tylko mogę biegam jak najpóźniej się da, a jeśli już się nie da to szukam cienia, chociaż i on czasem się nie pojawia. Dzisiaj przychodzę do was z kilkoma poradami o tym jak biegać, gdy za oknem pełne słońce, wysoka temperatura, a bieganie już tuż, tuż. Czy należy sobie odpuścić? Skądże, ale warto pamiętać o kilku ważnych i prostych rzeczach, które czasem mogą nas uratować od poważnych konsekwencji.

1. Wybieraj pory poranne albo wieczorne.
To najlepsze opcje, jeśli chodzi o bieganie. Ja raczej jestem zwolenniczką wieczornego biegania, bo rano po prostu nie chce mi się wstawać, a nie potrafię biegać bez jakiekolwiek posiłku. Rześki poranek i chłodny wieczór naprawdę pomogą w utrzymaniu regularności w bieganiu i pozwolą uniknąć odwodnienia czy oparzeń słonecznych.

2. Jeśli już nie masz innej opcji i musisz iść w największe słońce.
Ubierz czapkę z daszkiem! I lekkie ubrania – najlepiej jasne. Unikaj czarnego koloru, który dodatkowo grzeje i weź ze sobą wodę czy chociażby plecak z bukłakiem, bo najgorsze dla organizmu jest odwodnienie – spada Twoja wytrzymałość, łatwiej o kontuzję, bo nie jest się w stu procentach świadomym, a co gorsza możesz doprowadzić do omdlenia, i co wtedy?

3. Unikaj otwartych terenów.
Szukaj cienia, biegaj w lesie gdziekolwiek byleby nie być ciągle na tzw. „patelni” wtedy masz szansę na dłuższe i wartościowsze bieganie.

4. Uważaj na kleszcze.
Jeśli wybierasz się do lasu nie zapomnij użyć ochrony na kleszcze, które przenoszą boreliozę, a skutki jej niewyleczenia mogą wyjść po kilku, a nawet kilkunastu latach.

5. Smaruj się filtrem.
A szczególnie twarz i barki – nie ma nic gorszego niż schodząca skórka i smarowanie się kefirem, zaufaj mi.

6. Nie rób intensywnych treningów.
Interwały zostaw sobie na chłodniejsze dni. Jak jest ciepło po prostu idź się rozbiegać, a nie haruj jak wół – nie ma sensu.

7. Nie testuj swojej wytrzymałości.
Nie ma nic głupszego (serio) niż sprawdzanie jak długo jesteśmy w stanie biegać w upale. Nie ma też sensu robić rekordów czasowych w pełnym słońcu. Bo skutki mogą być tragiczne.

8. Patrz na prognozę pogody.
Może trochę abstrakcyjne, ale warto się tym zainteresować. Upał, zero wiatru i duchota na dworze mogą być przedsmakiem burzy czy ulewy, dlatego zanim pójdziemy biegać dłużej warto zerknąć czy przypadkiem za chwilę nie spotka nas niemiła niespodzianka. Testowałam to na własnej skórze, ale w końcu człowiek uczy się na błędach, prawda? Poza tym nie ma niczego przyjemniejszego od biegania po burzy, wtedy powietrze jest najprzyjemniejsze, więc może lepiej troszkę poczekać.

9. Nie zniechęcaj się.
Przyzwyczajanie się wysokich temperatur bywa męczące szczególnie, jeśli to Twoje pierwsze wiosenno-letnie bieganie. Nie ma powodów do zmartwień, jeśli okaże się, że będziesz musiał wrócić szybciej do domu niż to zostało zaplanowane – lepiej czasem odpuścić, niż potem żałować. Pamiętaj – powoli do celu, bo efektów nie da się przyspieszyć, a szkoda zdrowia i nerwów.

10. Jeśli faktycznie nie dasz rady odpuść.
Jeśli na dworze faktycznie jest bardzo gorąco, a to jedyna pora, kiedy możesz biegać – daruj sobie. Ominięcie jednego biegania nie spowoduje, że cofniesz się do punktu wyjścia i wszystkie efekty przepadną, regeneracja i zdrowy rozsądek są najważniejsze.

11. Biegasz tylko dla siebie, pamiętaj o tym.
Kolega powiedział Ci, że dał radę biegać w upale to ty też chcesz to zrobić? Nie radzę. Bieganie dla popisywania się nie ma sensu i jedyne, co zrobi to Cię zniechęci, jeśli po prostu Ci nie wyjdzie. Pamiętaj o tym, że każdy organizm jest inny, każdy jest na innym poziomie i każdy z nas ma inny sposób żywienia, doświadczenie i umiejętności. Wszystko z głową.


To z mojej strony tyle. Pamiętajcie zdrowy rozsądek to podstawa - zapobiegnie przed tragediami, bo z odwodnieniem nie ma żartów, a najczęściej biegamy sami.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz